5.10 byłam na uroczystym wieczorze - LAUREACI MIASTU z okazji 680 lat Ostródy.Występował mój ulubiony zespół CZERWONY TULIPAN jak zawsze wspaniale.
Było też podsumawanie konkursu literackiego dla dzieci, młodzieży i dorosłych.Zostałam nagrodzona za felieton "Ostródzkie wspomnienia" tylko nie wiem czy I czy II miejsce, bo jeszcze nie napisali dyplomu[pewnie z wrażenia po wysłuchaniu mego dzieła].
Był to mój debiut w nowej roli - literatki.
***
Otrzymałam też mnóstwo zdjęć z koncertu "Jesienne róże" i jeszcze więcej zdjęć ze spotkania dinozaurów muzyki ostródzkiego SN-u. W tym miejscu dziękuję P.Mirkowi Kuchta i
P.A. Rykowskiemu.
***
Nie gniewajcie się, że nie wchodzę na stronę - Nasza klasa, ale chyba mnie ktoś zlikwidował.
***

07.10.2009

Prawie koniec września i znowu dużo spraw:
rozpoczął się rok szkolny. Szkoła muzyczna "RES FACTA MUSICA" się rozrasta.Przybywają nowi uczniowie w wieku 4 - lat - przedszkolaki.
Czyżby druga Japonia?
A może muzyczne przedszkole?
***
Poszukuję chętnch do istniejącego chóru kościelnego przy Św. Marcinie.
Próby odbywają się w piątki o godz. 18.30 w salce katechetycznej.
***
Wydałam śpiewnik pt:"Módl się Ostródo" z moją muzyką[ do 15 pieśni kościelnych].
***
Dn. 26 w sobotę odbył się Zjazd Absolwentów Studium Nauczycielskiego w Ostródzie - WYCHOWANIE MUZYCZNE.
Najmłosi kończyli naukę w 1971 roku.
Dziś mają 58 lub 59 lat. Byłam i nie żałuję. Niektórych spotkałam po 38 latach.Pozdrawiam koleżanki i kolegę.
Nasz rocznik przybył najliczniej.
Dziękuję też organizatorom za wspaniałe przygotowanie imprezy.
A jak grają, śpiewają dinozaury, to się w głowie nie mieści!!!
***

27.09.2009

Od ostatniego wpisu dużo się wydarzyło.
Znalazła się jedna osoba, która PRZEPROSIŁA za zło i czekam na pozostałe [ nie powiem, że osoby].
19 czerwca skończył się drugi rok nauczania w RES FACTA MUSICA. Szkoła się rozrasta.
Spotkałam się z NASZĄ KLASĄ
[1971 - 2009]. Następne spotkanie we wrześniu[ zawiadomię].
Definitywnie rozpadł się zespół
PÓKI CO - TRIO.Działał 5 lat, ale ludziska umierają.
Z najnowszych osiągnięć: zdobyliśmy z wnuczkiem Śnieżkę[1602 m.n.p.m.], odwiedziliśmy Jelenią Górę i całą rodzinkę - POZDRAWIAMY!
Drgnęło również w dziedzinie muzyki[patrz - MOJA MUZYKA]. Co jeszcze może się wydarzyć oprócz szalonej pogody?
**************

10.07.2009

Czego zabrakło w tym wystąpieniu?
Zabrakło stwierdzenia, że rodzina pragnie przeprosić ludzi, którzy zostali przez Ś.P.Andrzeja pokrzywdzeni.
Drugie zdanie powinno dotyczyć ludzi, którzy skrzywdzili mego męża i mnie, a tacy stali na pogrzebie i nie powiedzieli PRZEPRASZAM!!!
++++++++++++++++++++++++++++++
19.04.2009

Kim był Ś.P. Andrzej Sitarz?
Ur. się 13 czerwca 1948 roku w Skotnikach[ w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego] w rodzinie rolniczej o tradycjach pożarniczych i wojskowych.
Był trzecim dzieckiem spośród czworga.
Dziś żegnają Cię Andrzeju:
najstarsza siostra - Zosia i najmłodsza siostra - Teresa z rodzinami.Zabrakło brata Gienka, który zmarł.
Na cmentarzu w Skotnikach spoczywa wielopokoleniowa rodzina Sitarzów, tylko Ciebie Andrzeju los skierował do Ostródy.
Ś.P. Andrzej na zawsze ukochał rodzinne Skotniki i do nich stale wracał.
Od 1966 roku związał się z wojskiem.
Początkowo jako ochotnik w Dęblinie, potem w Ostródzie w J.W. 1954 jako zawodowy żołnierz.
W 1971 roku wzięliśmy ślub -
11 kwietnia.
Właśnie w tym roku mieliśmy obchodzić 38 rocznicę. Ś.P. Andrzej zmarł w tę rocznicę.
Dziś żegnają Cię Andrzeju Twoje dzieci:
Paweł i Agnieszka z rodzinami, żegnają Twoi wnukowie:
Julia, Daniel,Ziemek i Bartuś...
W 1978 roku Andrzej przebywał w Pokojowych Misjach ONZ w Egipcie i Syrii. Opuścił jednostkę w 1991 roku i natychmiast znalazł pracę jako ochroniarz w firmie "Konwój". Potem został wybrany prezesem i był nim aż do końca.
Był człowiekiem pracowitym. Ukochał żeglarstwo, łowienie ryb i uprawę działki. Kochał kwiaty i przyrodę.
Nie wyobrażał sobie życia emeryta bez pracy.
Gdy wyjeżdżał do Skotnik, zawsze znalazł jakieś ważne zajęcie.
Nie wyobrażał sobie, aby tam kiedykolwiek nie pojechać.
Kochał ludzi i zajmował się ich problemami. Załatwiał setki spraw ludzkich nie szczędząc czasu.
Sarał się ludziom pomagać, tylko dlaczego tak krótko żył?
-będzie nam Ciebie Andrzeju brakowało
-będzie brakowało Twego zapału, energii, stanowczości, kroków na schodach spieszącego do domu człowieka.
+++++++++++++++++++++++
19.04.2009

Jesteśmy już po pogrzebie.
Wygłosiłam nad grobem mowę. Oto jej treść:
"Podziękowanie!
Pragnę w imieniu rodziny Sitarz podziękować:
-ks. Romanowi Gałęzowskiemu - za posługę żałobną
-ks. Stanisławowi Zinkiewiczowi z Dobrego Miasta - za przybycie i posługę żałobną
-ks. Wiesławowi Świdzińskiemu z Mrągowa - za przybycie i posługę żałobną
-P.organiście -za śpiew pogrzebowy
-Zakładowi Pogrzebowemu "Charonn" - za zorganizowanie pogrzebu
- dziękuję wszystkim przybyłym na pogrzeb:znajomym, sąsiadom, przyjaciołom, kolegom
-dziękuję przybyłej rodzinie ze Skotnik,Łodzi, Sulejowa, Częstochowy, Bielska Białej, Irlandii Pn., Kętrzyna, Reszla, Korsz, Giżycka
-pragnę podziękować ludziom, którzy przez 10 miesięcy ciężkiej choroby Ś.P. Andrzeja bardzo mi pomagali, a są to:
-P. Mirosław Kuchta, który był najwspanialszym pielęgniarzem, kolegą, pocieszycielem, człowiekiem o "wielkim sercu"
-P. Iwonie Grab - masażystce, która z wielkim poświęceniem starała się usprawnić mięśnie
-Andrzejowi Paneczko - za poświęcenie się, za transport podczas leczenia wyjazdowego
-P.Elżbiecie Kijkowskiej - pielęgniarce, która zastępowała mnie, gdy byłam w pracy
-P.Józefowi Petronis - za remonty, za zioła, za życzliwość i wsparcie
-chórowi kościelnemu - za stałe wspieranie mnie śpiewem i modlitwą
-P.Przyborowskim - za pomoc w leczeniu
-Zakładowi "Konwój" - za wieloletnią współpracę.
++++++++++++++++++++++++++++++++++
19.04.2009

Dnia 11 kwietnia 2009 roku zmarł mój mąż -Ś.P. Andrzej Sitarz.
Pogrzeb 14.04 o godz.14.00 w Kościele Św.Marcina w Ostródzie.
Pragnę zaprosić także na RÓZANIEC w dn. 13.04 [poniedziałek] o godz. 17.00
oraz we wtorek o godz.13.00 - w Kaplicy przy ul:Paderewskiego.
+++++++++++++++++++
11.04.2009

Dn. 16 marca 2009roku zmarł
Waldemar Car.
Kim był? Proszę obejrzeć w mojej GALERII zdjęcia:
nr 6 - ten w okularach i w muszce
7,8 - w środku
9 - z lewej
10, 13, 14 - w duecie
18, 19, 20 - z jego udziałem
33, 34 - w kasynie
Przez pięć lat aktywnie działał w zespole: PÓKI CO - TRIO": śpiewał, pisał wiersze [niektóre wiersze są już pieśniami kościelnymi], ale przede wszystkim był KABARECIARZEM.
Dobrze pamięta go Kętrzyn z programu "Strach się bać"z 2007 roku.
Na próby dojeżdżał do Ostródy z Olsztyna.Ciągle borykał się ze złym stanem zdrowia i mówił,że kiedy przestanie śpiewać, to już koniec.
Zawiesiłam działalność zespołu w czerwcu 2008 roku ze względu na moją trudną sytuację rodzinną i żegnając się z nim nie podejrzewałam, że na zawsze.Pozostało wyśpiewanych 214 piosenek, setki występów, kilkanaście występów kabaretowych, mnóstwo zdjęć i wspomnienia.No cóż;
"Wyjechałeś pociągiem do raju...
dzie kupić książkę po promocyjnych cenach i otrzymać autografy [również mój].
***************
20.10.2008

ch są bardzo ciekawe i mogą służyć jako materiał rzeczowy i metodyczny. Pracę oceniam na stopień bardzo dobry."
Pan profesor często rozmawiał z nami prywatnie. Takich rozmów pamiętam bardzo dużo. Wiedział o tym, że spotkałam miłość mego życia, gratulował, kiedy jako pierwsza z roku wyszłam za mąż. Od tej chwili mówił mi - Pani.Pamiętam, że wstydziłam się być nieprzygotowana i dlatego sumiennie ćwiczyłam.Potem spotykałam Go jako mieszkańca Ostródy, już schorowanego. Nigdy nie przeszedł obojętnie. Rozmawiał o życiu. Namówił mnie, abym kontynuowała Jego dzieło.
Inną pamiątką jest zeszyt - ZASADY MUZYKI z lat 1970/71.
Uczono nas wtedy rzetelnie i jasno. Do dziś można korzystać z wiadomości. Szkoda, że współpraca trwała tylko 2 lata.
Moi dawni koleżanki i koledzy z SN. Mam Wasze podpisy właśnie na tej pracy dyplomowej. Niebawem je umieszczę na NASZEJ KLASIE. Jeżeli pamiętacie Pana Kubackiego, napiszcie! Pozdrawiam - dawna Irena Mikulska.
e przez siebie - dla swoich mam.
Gościnnie wystąpiła też skrzypaczka - Marta Łaciak [dzięki!]
***
6 czerwca - wyjazd do Biskupca z dwoma sztukami.Tym razem "TRÓJECZKA"
zdobyła: wieżę, odtwarzacz DVD,
4 albumowe książki i bezpłatne zaproszenie na dowolną sztukę do teatru.Ja tam tylko gram akompaniamenty "na żywo". Jak zawsze Ostróda okazała się "MOCNA"
Jestem pod wrażeniem teatru z Laseczna i Węgorzewa.Cenię też ludzi, którzy piszą współczesne scenariusze teatralne dla dzieci ujmując ważne przesłania.
/> Utwór o charakterze religijnym nosi tytuł:"MODLITWA nr2"[parz tekst w rozdz."MOJA MUZYKA"].
***
26 kwietnia miałam zaszczyt zasiąść w jury w:
I PREZENTACJACH ZESPOŁÓW KAMERALNYCH I CHÓRALNYCH na zamku golubskim.