Gdybym należała do jakiejś partii, gdybym miała wpływowych krewnych, gdybym była bogata, gdybym była młoda i piękna? Nic z tych rzeczy. Jestem emerytką, która 30 lat przepracowała w nauczycielstwie [ Wychowanie Muzyczne], przegrała na skrzypcach, klawiszach, prześpiewała tyle samo lat i nadal nie może przestać. To już uzależnienie albo i nałóg. Tytuł magistra wcale mi nie przeszkadzał w uprawianiu folkloru. Dzięki temu zaliczyłam kawałek Europy, prawie całą Polskę, ale przede wszystkim Ostródę i okolice. Pracowałam w Szczepankowie [16 lat], w SOS –W w Ostródzie [16 lat], w Społecznym Ognisku Muzycznym [13 lat], w Klubie Garnizonowym [9 lat], W Centrum Kultury z Kapelą „Ostródzianie”[ jako członek oraz kapelmistrz..] – ok. 25 lat, w szkołach podstawowych w Ostródzie: nr 2,3,4,6 – 2 lata, w Ognisku Muzycznym przy SP nr 3 – 4 lata, wygrałam nawet konkurs na dyrektora Centrum Kultury i Sportu i byłam nim aż pół roku.
Wydałam śpiewnik „Przystań mego życia”, gdzie teksty piosenek napisali poeci, młodzież szkół ponadgimnazjalnych powiatu ostródzkiego, ja skomponowałam muzykę.
Obecnie piąty rok prowadzę zespół:”Póki co – trio” w dwóch składach: stałym: Irena Pietroni [ śpiewaczka operowa], Anna Bendryn, Waldemar Car. Więcej informacji w linku po lewej.
To nie mnie powinna promować Ostróda, lecz dokonania ludzi, z którymi pracuję. Zawsze pracowałam w grupach amatorskich , lecz obecnie promowana jest komercja. Z każdym rokiem ubywa osób, które grały lub śpiewały bez wielkich gaży i apanaży. Nie chcę doczekać chwili, kiedy nasza młodzież nie będzie znała żadnej polskiej piosenki i nie zagra żaden u utalentowany „Janko Muzykant”. Dziś ruch amatorski zostaje zastąpiony zawodowymi wykonawcami i renomowanymi zespołami. Nasi „kulturmeni”nie napracują się, „kultura” się kręci, tylko taka niedogodność, że trzeba zawodowcom „słono” zapłacić. Ja uważam, że takie postępowanie gubi tutejsze talenty, zniechęca do czynnego udziału w kulturze regionu i omija tradycję promocji amatorskiego uprawiania choćby muzyki czy śpiewu. Są jeszcze w Ostródzie twórcy kultury, którzy nie pasują do hasła: ”mierny, bierny i wierny” i dzięki Bogu, ale jest ich coraz mniej. Ci ambitni i zdolni ludzie zdobywają laury poza Ostródą, bo Ostróda ich nie promuje, a szkoda!
KOGO SZUKAM.
Bratnia Dusza szuka „Bratniej Duszy”, czyli Stowarzyszenia, które w Statucie ma:”wspieranie talentów muzycznych” lub „promowanie amatorskiej działalności muzycznej”. Szukam Fundacji, która wspiera takie założenia. Ja układam muzykę do wierszy, a więc potrzebne mi są niebanalne teksty, z których może powstaną piosenki. Szczególnie zależy mi na trafnych tekstach o Ostródzie.
Moim zdaniem dość melancholii i zadumy. Pragnę otrzymać wiersze optymistyczne.
Gram na skrzypcach i klawiszach, śpiewam. W związku z tym potrzebuję od czasu do czasu pośpiewać czy pograć w jakimś zespole .Wiem, że to będą zespoły spoza Ostródy. Odezwijcie się.
CZEGO SZUKAM.
Kontaktu z ludźmi, którzy zaproszą, docenią, nie zmarnują naszych dokonań, a szczególnie moich starań, aby utrzymać zespół „Póki co – trio”.My - starsze pokolenie, jeszcze umiemy zagrać, zaśpiewać, mamy bogaty repertuar, ale młodzi?
Młodzież słucha tylko obcojęzycznych hitów; a co z polską piosenką?
Prenumeruję od lat „Zagraj to sam”, gdzie powinny być też nasze przeboje, ale jest ich coraz mniej, co napawa mnie smutkiem.
Dlaczego nie ma wśród światowych hitów POLSKIEJ PIOSENKI?
Może macie gdzieś w szufladach wspaniałe piosenki dla dzieci, młodzieży, dorosłych?
Podajcie, proszę, adresy ciekawych stron internetowych, gdzie będzie PIOSENKA!
PISZCIE DO MNIE NA TEMAT:
- ciekawych imprez,
- losów „Janków Muzykantów”,
- wykorzystania [w sensie pozytywnym] talentów muzycznych,
- losów moich dawnych uczniów,
- pomysłów nowych tradycji związanych z piosenką,
-doboru repertuaru piosenek szkolnych,
- kto jest, a kto nie jest artystą,
- jakie są w Polsce sposoby, aby dopingować do śpiewania?
27.09.2007